Prawdziwe historie

  • Hanna, 42 lata

    Hanna, 42 lata

    Zmagałam się z depresją przez ponad dwie trzecie życia. Pomyśl tylko. Większą część życia poświęciłam na walkę ze swoimi demonami i przekonywanie samej siebie, żeby jeszcze trochę pożyć, żeby dalej walczyć. „Nie wyglądasz na kogoś, kto by chciał popełnić samobójstwo”.
    Czytaj więcej
  • Robert, 54 lata

    Robert, 54 lata

    Minęło już osiem czy dziewięć lat od mojego ostatniego epizodu. Można chyba uznać, że jestem zdrowy, chociaż czasami wcale się tak nie czuję. Pamiętam, że pierwsze problemy pojawiły się, gdy byłem jeszcze nastolatkiem.
    Czytaj więcej
  • Marta, 35 lat

    Marta, 35 lat

    Pogrążona w rozpaczy, samotna, bezwartościowa, gorsza od innych. Tak się czuję, kiedy jest ze mną naprawdę źle. Momentem, w którym przestałam sobie radzić, było podjęcie pracy. Miałam wrażenie, że nic mi się nie udaje, byłam stale krytyczna wobec siebie. Bardzo mnie to męczyło i ciągle byłam smutna.
    Czytaj więcej
  • Piotr, 28 lat

    Piotr, 28 lat

    Wiedziałem, że w oczach ludzi jestem facetem, który spełnił swoje marzenia. Byłem młody, utrzymywałem się z uprawiania sportu. Wiedziałem, że mam szczęście, ale to tylko pogłębiało moje poczucie beznadziejności.
    Czytaj więcej
  • Tomasz, 37 lat

    Tomasz, 37 lat

    Nikt by nie powiedział, że mam depresję. To nie jest choroba, którą widać. Zdarza się, że w dni, kiedy „wyglądam” na najmniej przygnębionego, cierpię najbardziej. Dobrze mi idzie prowadzenie „normalnego” życia, dostosowywanie się do otoczenia. Ukrywanie za fałszywymi uśmiechami i udawanym śmiechem.
    Czytaj więcej
  • Alicja, 23 lata

    Alicja, 23 lata

    Pierwszy list pożegnalny napisałam, kiedy miałam 14 lat. Na tym się wtedy skończyło, ale nie dotarło do mnie, że to, co zrobiłam, nie było normalne. Wiedziałam tylko, że stale odczuwam samotność, jak fizyczny ból w piersiach.
    Czytaj więcej
  • Aleksandra, 47 lat

    Aleksandra, 47 lat

    Objawy pojawiły się u mnie mniej więcej 16 lat temu. To był dla mnie trudny okres. Straciłam dwóch braci i mamę, straciłam swoją firmę i swój dom. Nie byłam wtedy dobrym człowiekiem. Na wszystko reagowałam gniewem.
    Czytaj więcej